Księstwo CaraBella, Berneńskie Psy Pasterskie, hodowla Berneńskich Psów Pasterskich
Księstwo CaraBella, Berneńskie Psy Pasterskie, hodowla Berneńskich Psów Pasterskich  Odkąd pamiętam, zawsze marzyłam o psie. Z wczesnego dzieciństwa przypominają mi się spacery po parku, w czasie których na sznurku wiązałam patyk i udawałam, że to pies. W szkole podstawowej udało mi się namówić tatę na psa i pewnego dnia przyniosłam do domu Korę - ślicznego szczeniaczka kundelka (przygarniętego na moment przez starszą panią, która widziała jak piesek był wyrzucany z samochodu na ulicy). Korunia - sunia czarna, podpalana i kudłata była z nami kilka miesięcy, kochana i rozpieszczana, ale niestety, ku mojej rozpaczy, została oddana. Choć była ze mną krótko, na zawsze pozostanie w moim sercu i pamięci. Potem był już tylko kontakt z "cudzymi" psami znajomych z sąsiedztwa, ale nie straciłam nadziei, że kiedyś moje marzenie o własnym psie się spełni.Księstwo CaraBella, Berneńskie Psy Pasterskie, hodowla Berneńskich Psów Pasterskich

 

  Na spełnienie marzenia musiałam jednak długo czekać - wiedziałam, że pies to nie tylko przyjemność, ale też obowiązek - trzeba więc było zaczekać na lepsze "czasy". Ten moment nadszedł, kiedy wraz z mężem budowaliśmy dom. Wiedzieliśmy od początku, że radość mieszkania poza miastem nie będzie pełna bez czworonożnego przyjaciela. Budowa domu, choć absorbująca, miała dużą zaletę: był to czas, kiedy bez pośpiechu mogliśmy zastanowić się nad wyborem rasy. Wybór nie był łatwy: choć wiadomo było od początku, że w grę wchodzą tylko duże psy, to na liście bardzo długo było kilka naszych ulubionych ras. Pomogły nam wystawy psów i rozmowy z właścicielami, którzy dzielili się swoimi doświadczeniami.

 

Księstwo CaraBella, Berneńskie Psy Pasterskie, hodowla Berneńskich Psów Pasterskich  Chcieliśmy, aby nasz pies był nie tylko piękny, ale także pasował charakterem do naszych oczekiwań. Ale jak połączyć doskonałą urodę i imponującą posturę nowofunlanda z wesołością i temperamentem labradora? I jaki kudłaty i wielki pies będzie mógł w zimie dużo czasu przebywać na zewnątrz? Szukaliśmy, oglądaliśmy i... znaleźliśmy: do naszego "wzorca" pasował berneński pies pasterski! Potem już tylko decyzja: pies czy suczka (na początek) oraz wybór szczeniaczka. Kilka dni po naszej przeprowadzce do nowego domu, przywieźliśmy z Kaszub Bellę, do której z każdym dniem coraz bardziej się przywiązywaliśmy.

 

  W 2008 roku nasza Kochana (Cara) Bella spełniła wszystkie wymogi hodowlane i została zarejestrowana w Związku Kynologicznym w Polsce jako suka hodowlana. W ślad za tym zarejestrowaliśmy hodowlę psów rasowych o nazwie Księstwo CaraBella, aby upamiętnić "matkę-założycielkę". Mamy nadzieję, że już niedługo doczekamy się szczeniaczków, a potem... może któryś z nami zostanie?